Warszawa, 20 maja, kino Femina. Jako osoba głęboko zainteresowana front-endem, nie mogłem przegapić eventu organizowanego przez Damiana Wielgosika i Pawła Czerskiego, choć przyznaję się bez bicia, że na Front-trendzie nie byłem, czego oczywiście żałuje
. Tym razem całość skupiła się na JavaScripcie, który wystąpił po stronie klienta oraz serwera a nawet w natywnej wersji na telefony komórkowe. Jako, że wziąłem w tym wydarzeniu udział warto by było coś od siebie napisać
.
Konferencja
Do Warszawy dotarłem tuż przed godziną 6, więc miałem dwie godziny do rejestracji, a że z dworca zachodniego do miejsca konferencji był niemały kawał to pozwoliłem sobie na poranny spacer. Całość odbywała się w kinie Femina, co typowego miejsca konferencji nie przypominało, ale aż tak źle nie było. Jedyne co mi tak naprawdę przeszkadzało, to operator reflektora. Nie dość że strumień światła był dość intensywny, miejscami wkradał się na ekran kompletnie uniemożliwiając odczytanie informacji znajdujących się u dołu, to przeszkadzał on spikerom odnalezienie wzrokiem na sali osób zadających pytania, czego operator chyba nie dostrzegał, lub może nie chciał …
W przerwach można było doładować akumulatory częstując się ciastkami i napojami, których nigdy nie brakowało, oraz wymienić poglądy z resztą uczestników. W pewnym momencie pojawiły się nawet miłe dziewczyny częstujące RedBull-ami.
Warte uwagi jest również wyposażenie, którym obdarowany został każdy z uczestników. Zeszyt + długopis, tak na wypadek gdyby ktoś zapomniał czegoś do notowania, a do tego naklejki, opaska na rękę czy przypinka z „ognistym lisem”, spowodowały że nikt tego dnia nie został z pustymi rękoma. Jak dla mnie fajny gest
Content
Patrząc na same prezentacje, bo przecież to o nie tu głównie chodziło, mogę stwierdzić, że trafiły się i lepsze i gorsze, przy czym przewaga tych pierwszych była zdecydowanie większa.
Na pierwszy ogień poszedł sam Douglas Crockford, radząc jak pisać kod, tak by był poprawny i co najważniejsze, łatwy w utrzymaniu. W tym wszystkim wspomniał o swoim narzędziu jakim jest JSLint, o którym już słyszałem, korzystając choćby z jsfiddle.net. Prezentacja ciekawa, choć jeżeli zdążył bym obejrzeć film polecany przez kolegów z AKAI, mógłbym się nudzić. Jednak jako, że takiego człowieka nie widuje się na co dzień, razem z poznanym Tomaszem Kowalczykiem, zrobiliśmy sobie zdjęcie z Douglasem (podziękowania dla Zbyszka Tenerowicza). Teraz będziemy mogli chwalić się wnukom
.
Następny był Dmitry Soshnikov opowiadający o elementach które miały by wejść wraz z ECMAScript 6. Po info odsyłam do jego prezentacji. Warto jednak zastanowić się nad sensem takich przedwczesnych zapowiedzi. Fajnie było usłyszeć o tym co może nas czekać, jednak zgadam się z jednym z uczestników, że to za wcześnie na taką prezentację, gdyż większość z tego może nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Juriy „kangax” Zaytsev mówił o fabric.js, ciekawej bibliotece ułatwiającej pracę z API elementu Canvas. Dzięki porównaniu kodu bez i z fabric.js, można było samemu przekonać się jak wygodna może być praca przy użyciu tego narzędzia. Sam bardzo zamierzam się przyjrzeć jej bliżej, a moje potyczki opisać, w którymś z wpisów.
Tom Hughes-Croucher natomiast opisał działanie biblioteki Node.js. Była to jedna z najlepszych prezentacji, głównie przez jej humorystyczny sposób prowadzenia (myślę że Douglas się nie obraził za docinki
), ale niosąca ze sobą również ciekawe informacje, poparte „żywym” przykładem, jakim był czat.
Polskim akcentem był występ Zbigniewa Branieckigo z Mozilli, który pierwotnie miał opowiadać o internacjonalizacji w JavaScripcie, ale po demokratycznym referendum przedstawił mechanizmy kompilacji JS, wyjaśniając różnicę pomiędzy method JIT a tracing JIT. Jego prezentacja wzbudziła takie zainteresowanie, że niektórzy nieodstępowani go na krok zadając masę pytań, ale w końcu temu towarzyszą takie eventy. Warto wspomnieć o koszulkach firefoxa (prawie jedną złapałem), które powędrowały w stronę widowni.
Brian LeRoux przygotował moim zdaniem najlepszą prezentacją tego dnia (żałuj Tomku, że w niej nie uczestniczyłeś
). Mówił on o narzędziu jakim jest PhoneGap, pomagający tworzyć natywne aplikacje mobilne przy użyciu JavaScriptu. Sam sposób w jaki przebiegła prezentacja zasługuje na osobne oklaski. Po za świetnymi slajdami opisanymi w zabawny sposób, przedstawione przykłady zostały na żywo przetestowane. W pewnym momencie Brian, czekając na skompilowanie kodu, chciał nawet zapuścić jakąś muzę. Widać, że publiczne wystąpienia mu służą.
Na sam koniec wystąpił Tantek Çelik. Spodziewałem się tutaj prezentacji na temat HTML5 i CSS3, ale zostałem miło zaskoczony, jak się na koniec okazało, premierową prezentacją autorskiego narzędzia CASSIS. Całość daje nam możliwość napisanie jednego kodu, który zadziała tak samo po stronie klienta jak i serwera, dzięki czemu nie musimy jednej funkcjonalności (np. walidacji) programować dwa razy. Zaskakujące jest jednak to w jaki sposób doszedł do niektórych rozwiązań, wykorzystując np. komentarze. Po informacje odsyłam jednak do strony projektu. Oczywiście i tym razem nie mogłem odmówić sobie zdjęcia z kimś, kogo nazwisko pojawia się w dokumentacjach HTML.
Podsumowanie
Jak widać warto organizować takie eventy. Nie dość, że dostarczają one ciekawych informacji to przy okazji można spotkać się z ludźmi, których często znało się tylko z internetu. I nie mówię tu tylko o spikerach, którzy są inspiracją dla wielu, ale również o uczestnikach. Sam miałem okazje wreszcie poznać Damiana, który jest odpowiedzialny za to i miejmy nadzieje następne wydarzenia, wspomnianego wyżej Tomka, ale także innych, których blogi posiadam w swoim czytniku RSS.
Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy i nie inaczej było tym razem. Mam jednak nadzieje, że w niedługim czasie będę mógł ponownie wybrać się na tego typu event. Póki co wspomniana została możliwość organizacji drugiej edycji. Trzymam za słowo

Komentarzy: 11
Tomasz Kowalczyk
s/CASSIC/CASSIS/
Ja tak właściwie połowicznie żałuję, że nie byłem na PhoneGapie, bo inaczej nie miałbym okazji pogadać z Kamilem Trebunią i Rafałem Kukawskim, co przyniosło kolejne ciekawe doświadczenia. Poza tym miałem okazję podziękować Damianowi Wielgosikowi oraz „przedpremierowo” zobaczyć Tanteka Celika, z którym potem tak miło mi się rozmawiało. ;]
O PhoneGapie poczytam sobie we własnym zakresie. ;]
Chemikpil
Jak najbardziej miało być CASSIS.
O PhonGapie informacji można znaleźć, więc nie będziesz miął problemu, tylko wspomnij, że to koleżanki były faktycznym powodem przegapienia prezentacji
Tomasz Kowalczyk
Oj tam, oj tam. ;] Z koleżankami „hostessami” też sobie uciąłem pogawędkę, ale już po właściwej rozmowie z wymienionymi wyżej osobami. Aczkolwiek faktem jest, że nie mam na co narzekać w obu przypadkach. ;]
Piotrek Reinmar Koszuliński
1) Crockford najpierw mnie zanudził wstępem, a później przedstawił trochę już odgrzewanego kotleta. Ciężko jednak wymagać, żeby za każdym razem opowiadał o czymś nowym i zarazem przełomowym, a wiele osób i tak nie znało tej jego prezentacji, więc ok
. I te jego buty :>
2) Dmitry – świetna prelekcja. Rzeczywiście mocno przyszłościowa, ale to tak samo jak z HTML5 i CSS3 2 lata temu. Kiedyś te rzeczy wejdą do przeglądarek i warto o tym wiedzieć. Poza tym – Fx już 90% tego implementuje pod postacią JS 1.7 i JS 1.8. Polecam poczytać na stronach MDC. Jeśli ktoś pisze np. wtyczki do Fxa, bądź w RingoJS, to z let, generatorów, iteratorów, rozpakowywania i czegoś tam jeszcze może korzystać.
3) Fabric.js – nudne i na zbyt niskim poziomie. Wystarczy 5 minut żeby to wyczytać samemu. Sama biblioteka bardzo fajna – chodziło mi coś takiego po głowie od dawna, więc cieszę się, że ktoś to zrobił, bo ja pewnie nigdy nie znalazłbym czasu
4) Zbyszek Braniecki – świetne! Chyba najmilsze zaskoczenie tego dnia. Zupełnie nowy materiał (przynajmniej dla mnie), przystępnie podany (trochę w sposób „na polityka”, bo taką śmieszną manierę ma Gandalf), przydatny na co dzień i w ogóle same pozytywy.
5) PhoneGap i node.js – z powodu prelegentów i tematyki (narzędzia dla JS) oceniłbym razem. Zabawnie, na temat, przyda się i zdecydowanie nie żałuję.
6) Tantek – Eeeee… Nie trafiło to do mnie. Po Tanteku z Front Trends spodziewałem się zdecydowanie więcej. Idea użycia tego samego kodu – ok – w pełni się zgadzam. Ale nie w ten sposób. Zbiór wspólny JSa i PHPa to najgorszy język na świecie. Już mniej czasu stracę kodując dwa razy to samo, niż w tym koszmarnym języku. Poza tym nie przekonuje mnie argument, że musi to działać na prostych hostingach z PHP, bo jeśli ktoś pisze aplikacje webowe tej wielkości, że wymagają specjalnego podejścia, to ma też dedyka. No i są też inne podejścia do tematu – np. middle-end (http://blog.getify.com/tag/middle-end/).
Podsumowując całą konferencję – wydaje mi się, że w ten jeden dzień wyniosłem więcej przydatnych informacji niż z dwóch dni Front Trendsów. Zawiedli lekko ci, którzy uważani są za gwiazdy, zaś nadrobili pozostali.
Chemikpil
Co do Fabric.js, to forma prezentacji była dość monotonna przez co wydawała się nudna,
Crockford tak jak mówisz, ciężko jednak wymagać, żeby za każdym razem opowiadał o czymś nowym i zarazem przełomowym,
Tu się zgadzam.
Co do Front-trends tak jak mówiłem, nie byłem więc nie porównam.
gandalf
Piotrek: Co to znaczy „na polityka”?
Nie wiem czy mam sie obrazic, czy leciec trenowac moj styl prelegowania, czy byc dumnym
Piotrek Reinmar Koszuliński
Zapomniałem, że Ty jako jedyny możesz zrozumieć co o Tobie piszę
.
A możesz moje słowa rozumieć jak najbardziej pozytywnie. Chodzi mi o taki wielki optymizm, energię i o bezbłędność formy oraz prezencji. Przy czym w przeciwieństwie do polityków było bardzo merytorycznie
Chemikpil
W pełni popieram
Tomasz Kowalczyk
+1 za polski akcent – było bardzo dobrze. Szczególnie, że Polska to dosyć twardy bastion Firefoksa. ;]
Falsy Values z mojej perspektywy
[...] Michała „ChemikPIL” Maćkowiaka [...]
Front-Trends 2012: relacja
[...] wybrano Soho Factory, które może nie było tak wygodne jak fotele w kinie Femina (venue Falsy Valuse 2011), ale przynajmniej tym razem obyło się bez nadgorliwego operatora światła. Fajnym posunięciem [...]